Już od tygodnia znowu jestem z Fabianem. Układa nam się lepiej niż wcześniej. Może jestem trochę przewrażliwiona, ale coś mi tu nie gra. Jest nadomiar za miły, za romantyczny. Zaczynam podejrzewać, że coś przede mną ukrywa, ale jak już wspomniałam, jestem po prostu przewrażliwiona. Dzisiaj idziemy na imprezę do Olka - mojego najlepszego przyjaciela. Niektórzy twierdzą, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje, ponieważ prędzej czy później któreś się zakocha. Bzdury! Jednak Fabian, mimo moich obietnic i tak jest cholernie zazdrosny i ledwo zgodził się na tę imprezę. Kiedyś przyjaźniliśmy się w trójkię, a konkretnie ja, Tosia i Olek, dopóki moi przyjaciele nie stali się swoimi wrogami. Pokłócili się przez głupie wybory na przewodniczącego szkoły. Oboje ze sobą konkurowali aż w końcu pokłócili się na amen. Próbowałam już setki razy ich pogodzić, ale nic z tego, są bardzo uparci. Nie mogliśmy spotykać się już w trójkę, dlatego od czasu ich kłótni muszę latać od jednego do drugiego. Jest to trochę wkurzające, przecież się nie rozdwoje. Jednak nie zwracają uwagi czy jest mi z tym dobrze czy też nie, dla nich liczy się tylko ich urażona duma, czasami mam już tego serdecznie dość. Rozmyślając, przypomniałam sobie, że miałam szykować się na imprezę, wzięłam szybki prysznic, zrobiłam sobie makijaż, wyprostowałam włosy i ubrałam czarną, obisłą sukienkę. Do tego założyłam czerwone szpilki i dobrałam torebkę w kolorze butów. Wyglądałam nieziemsko, może trochę krzykliwie, ale kreacja była świetna. Z resztą inne dziewczyny ubierają się na imprezy wręcz wulgarnie, w przeciwieństwie do niektórych wyglądałam na prawdę skromnie. Usłyszałam dzwonek do drzwi, to na pewno Fabian, miał po mnie podjechać.
- Oliwia, masz gościa - usłyszałam głos mamy dobiegający z salonu.
Odruchowo wstałam i zeszłam na dół. Idąc po schodach czułam się dość niezręcznie, gdyż oczy Fabiana były skierowane na mnie i nie miały zamiaru przestać mi się przyglądać.
- My już pójdziemy - podeszłam do mamy, wręczając jej całusa w blady policzek.
- Bawcie się dobrze.
Za każdym razem jak gdzieś wychodziłam słyszałam tę samą gadkę "Baw się dobrze", robiło się to nieco monotonne i nudne. Jednak dzisiaj mama powiedziała to zupełnie inaczej niż do tych czas, zawsze mówiła to bez uśmiechu i z obojętnością, nawet nie próbowała wymusić sztucznej radości, a dzisiaj... Dzisiaj powiedziała to z takim entuzjazmem, że byłam wręcz zaszokowana. Może to dlatego, że za 2 dni miała mieć operację, w końcu mieli wyciąć jej guza, chodź na pewno bała się zabiegu to i tak cieszyła się, że w końcu pozbędzie się tego świństwa. Nigdy nie rozmawiałam z mamą o jej chorobie, starałam się unikać tego tematu, nie chciałam jej jeszcze bardziej pogrążać.
Po pewnej chwili byliśmy już u Olka. Jego dom był ogromny, więc postanowił przenocować kilka osób, między innymi mnie i Fabiana. Imprezowaliśmy na całego. Alkohol, muzyka i coś do przegryzienia - to wszystko wystarczyło do dobrej zabawy. Było około 1 w nocy. Usiadłam na kanapie popijając piwo. Obok mnie przysiadł się Olek. Nawet nie pamiętam o czym rozmawialiśmy, bynajmniej zauważyłam Fabiana w tłumie rozwrzeszczanych imprezowiczów, a obok... Zaraz, zaraz! Przecież to Kinga, jego była dziewczyna. Znowu zaczyna kręcić się koło mojego chłopaka. Widziałam jak się do niego ślini.
- Dlaczego ją tu zaprosiłeś? - spojrzałam na mojego przyjaciela z wyrzutami.
- Nie znam tu połowy osób, niektórzy pzyszli z innymi, których zaprosiłem - chłopak próbował się tłumaczyć.
Chciałam już coś odpowiedzieć kiedy zauważyłam, że Kinga prowadzi mojego chłopaka do sypialni Olka. Byłam przerażona. Nie wiedziałam czy pójść i zrobić im awanturę czy dopiero jutro rozliczyć się z Fabianem. Wstałam, jeszcze nie byłam pewna co zrobię, ale wiedziałam, że tak tego nie zostawię. Sypialnia znajdowała się zdala od centrum imprezy, jakby na uboczu. Idąc za nimi czułam się nieswojo, w końcu szpiegowałam mojego faceta i jego byłą. Fabian i Kinga weszli do pomieszczenia, a ja zostałam pod drzwiami i postanowiłam podsłuchiwać.
- Jestem cała Twoja kocie - usłyszałam głos dziewczyny. Serce waliło mi jak oszalałe.
Po chwili słyszałam tylko namiętne odgłosy i pojękiwania. Łzy wraz z moim oszałamiającym makijażem spływały mi po policzkach. Oparłam się plecami o ścianę i usiadłam na posadzce. Jak on mógł? A ja głupia mu uwierzyłam. Nienawidzę go, nienawidzę tej zepsutej zdziry! Przecież obiecał mi, że już nigdy mnie nie zdradzi, a po tygodniu znów to robi. W dodatku ze swoją byłą w domu mojego najlepszego przyjaciela, nigdy nie było lepiej. Nagle ktoś nacisnął na klamkę, drzwi cicho zaskrzypiały, a z pomieszczenia wyszedł Fabian z Kingą.
- Oliwia? - usłyszałam jego spanikowany głos.
- Nie kurwa, głupia idiotka, którą zdradziłeś z kolejną szmatą! - krzyknęłam, po czym zrobiło mi się ciemno przed oczami i upadłam na ziemię, zemdlałam.
Myślę, że ten rozdział dosyć dobrze mi wyszedł, w końcu coś się dzieje.
Poza tym napisałam go dość szybko i bez większych problemów, dziwne ;o
Jak się podoba?
Wiedziałam! No wiedziałam! Od razu coś czułam, że Fabian coś kręci... -,- Bejb, mogę go udusić? Na serio pytam. Co za złamas :/// Jeju, strasznie mi się szkoda zrobiło Oliwii :c no i jeszcze stracila pfrzytomność... nie wiem, czy to może coś złego wróżyć, czy po prostu to przez 'stres' i emocje. Rzecz ludzka. Hmm, no i co teraz? oto jest pytanie. Sama nie wiem... to chyba ze względu na późną porę. chociaż gdyby się uparł, to bym coś wykminiła. ;) Wiesz, co mogłabyś zrobić? zająć się pfrzy okazji postaciami. Szczególnie głównej bohaterki. Chodzi mi o to, że chciałabym się do niej przywiązać. Polubić ją. Czyli trochę lepiej poznać. Nie wiem, co lubi robić, jaki jest jej ulubiony kolor, czy co lubi jeść na śniadanie ;) O Olku i Tosi też chciałabym coś wiedzieć ;] A z Fabianem na stos ;)
OdpowiedzUsuńczekam na czwórkę ;*
do następnych rozdziałów będę stopniowo dodawać jakieś cechy charakterów i zainteresowania postaci, dobry pomysł :D
OdpowiedzUsuńBiedna Oliwia... : /
OdpowiedzUsuńA ja już zaczęłam wierzyć Fabianowi.
Sorry, ze tak pozno komentuje, ale dopiero ''wróciłam'' do bloga po długiej przerwie w dodatku zupełnie nie zapowiedzianej :/ Nowy rozdziałd odałam w każdym razie i liczę, że przeczytasz :D
closedindreams.blogspot.com