- Oliwia? - Fabian był nieco zaskoczony, jednak w jego głosie można było usłyszeć radość.
- We własnej osobie - zaśmiałam się delikatnie, brunet zrobił to samo. - Co robisz za 10 min?
- Najchętniej spotkałbym się z dziewczyną, na której bardzo mi zależy, ale nie wiem czy ona tego chce - po raz kolejny uroczo zachichotałam.
- Park, ławka koło fontanny, pasuje?
- Tak - powiedział uszczęśliwiony chłopak.
Nałożyłam na siebie luźną bluzę, była już 18:00, a ostatnio wieczory są dość chłodne, przecież to już końcówka wakacji i zbliża się jesień. Zeszłam na dół i ubrałam moje granatowe vansy.
- Gdzie się wybierasz? - usłyszałam głos mamy, która siedziała w salonie i czytała jakieś kolorowe czasopisma.
- Umówiłam się z Fabianem. Mam nadzieję, że Ci to nie przeszkadza.
- Skądże, idź, baw się dobrze - mama powiedziała to tak jakby było jej to obojętne, jakbym ja była jej obojętna.
Wyszłam z domu, a po 10 min byłam już w parku i kierowałam się ku ławce na której siedział już Fabian.
- Hej, długo czekasz?
- Nie, dosłownie minutę temu przyszedłem.
- No więc słuchaj. Postanowiłam dać Ci drugą szansę i proszę Cię, nie zmarnuj jej.
Nie zdążyłam powiedzieć ostatniego słowa, a Fabian trzymał mnie już na rękach i kręcił się w kółko.
- Puść mnie! - krzyczałam, śmiejąc się przy tym jak dziecko.
Chłopak odstawił mnie na miejsce, po czym wyjął coś z kieszeni i wręczył mi meleńką torebeczkę. W środku znajdowało się małe pudełeczko na biżuterię, otworzyłam je, a ku moim oczom ukazała się niezwykle piękna bransoletka z wygrawerowanym napisem "Na zawsze Twój. Fabian". Była na prawdę zjawiskowa i nie mogłam się na nią napatrzeć.
- Dziękuję, dziękuję, dziękuję! - uściskałam mojego chłopaka, po czym nasze twarze przybliżały się coraz bardziej, a nasze usta dzieliły tylko milimetry. W końcu nasze warki się złączyły i zaczęliśmy się całować. Jak dawno nie czułam naszej bliskości i tego bezpieczeństwa kiedy byłam w jego objęciach, bardzo mi tego brakowało.
- Mam dla Ciebie niespodziankę - brunet uśmiechnął się, po czym złapał mnie za rękę i pociągnął za sobą.
Zaprowadził mnie na plażę, gdyż mieszkaliśmy w Gdyni, nad samym morzem. Robiło się już ciemno, dochodziła 22:00 w nocy.
- Poczekaj tu, zaraz wrócę - Fabian jak najszybciej pobiegł w inną stronę, ale po paru minutach był już obok i prowadził mnie dalej, zakrywając dłońmi moje oczy.
- Tadam! - kiedy zabrał ręce zobaczyłam rozścielony na piasku koc, szampan i tort z napisem "Sto lat mycha!". Dookoła leżały świeczki, dzięki którym było tak romantycznie. Czas tak szybko mijał, że nawet nie pamiętam kiedy zasnęłam. Kiedy się obudziłam zobaczyłam tylko Fabiana, który już od dłuższego czasu mi się przyglądał. Zebraliśmy wszystkie rzeczy i wróciliśmy do swoich domów. Jak przypuszczałam mama była na mnie ostro wkurzona. Jednak po przeprosinach i wytłumaczeniu nie miała mi tego za złe. Fabian zostaje w Polsce i jest świetnie. Co mogło to zepsuć?
Rozdział krótki i oklepany, ale nie miałam ani czasu, ani weny :c
Jak na razie i tak nie widzę, żeby ktoś był szczególnie zaciekawiony moim opowiadaniem, może z czasem się to zmieni, mam nadzieję...
Mi tam się rozdział podobał i skoro napisałaś już pracę z perspektywy Faith, to śmiało możesz przysłać, ale nowy bohater i tak musi być wprowadzony :)
OdpowiedzUsuńMnie jakoś dziwi to, że Oliwia tak szybko wybaczyła Fabianowi. Gdyby chłopak zrobiłby mi coś takiego, to od razu bym go wykastrowała ;D Wydaje mi się, że skoro Oliwii wystarczył jeden sms od niego, by mu wybaczyć, to on może sobie pozwalać na więcej. Taka logika 'zdradzę ją, wyślę słodki sms, kupię błyskotkę, a ona rzuci mi się w ramiona, więc mogę robić co chcę!'. Sama nie wiem, mogła mu wybaczyć, ale przy okazji dać porządnego kopa w dvpę. Oczywiście niekoniecznie w dosłownym znaczeniu, ale z drugiej strony byłoby ciekawie ;D;D Przepraszam cię za ten komentarz, bo jestem pewna, że odbierasz go jako negatywną ocenę, ale tak wcale nie jest! Podoba mi się ;) Ja po prostu ogólnie jestem dziwna i piszę to, co mi przychodzi do głowy. Nie potrafię napisać komentarza typu 'Super, podoba mi się. zapraszam do mnie', bo tak właściwie, to sama nie chciałabym dostawać u siebie tego typu komentarzy ;] I wielkie gratulacje dla ciebie, bo naprawdę mnie zaciekawiło i wytężyło mojego orzeszka do myślenia ;3 Mam nadzieję, że będziesz miała siłę na prowadzenie bloga i nie zakończysz na pięciu rozdziałach ;*
OdpowiedzUsuń+mogłabyś w ustawieniach usunąć weryfikację obrazkową? Często komentuję z telefonu, a na nim ucina mi ten obrazek, więc raczej nie przepiszę całego kodu ._. ;>
nie, nie odbieram tego jako negatywną ocenę, przeciwnie :D miło mi, że rozmyślałaś na temat tego co tu napisałam, przynajmniej mam pewność, że w stu procentach przeczytałaś moje wypociny, dzięki bardzo ;)
Usuńco do tej weryfikacji obrazkowej, postaram się to usunąć, ale nie wiem czy dam radę, bo to mój pierwszy blog na blogspocie i jeszcze za bardzo tego nie ogarniam, ale spróbuję ^^